Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl


Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 1 Głosów - 5 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Coś się kończy i coś sie zaczyna...
14-09-2018, 03:23 PM
Post: #11
RE: Coś się kończy i coś sie zaczyna...
Tego raczej ciążko będzie się dowiedzieć. Zwłaszcza bez kogokolwiek, kto rzeczywiście miał kontakt z samym autorem

[*]
[Obrazek: uBC3kIea]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
19-09-2018, 09:20 PM
Post: #12
RE: Coś się kończy i coś sie zaczyna...
Wizytuję i czytam posty na tym forum od jakichś trzech lat, kiedy projekt był jeszcze w powijakach i muszę przyznać - od początku miałem wątpliwości. Sporo rzeczy po prostu nie trzymało się kupy, głównie szczegóły, typu bohater, który bez kompletnego wytłumaczenia tego faktu nigdzie indziej miał polskie nazwisko, czy też tenże od początku owiany aurą tajemniczości autor z którym nikt z forum nie miał okazji skontaktować się nawet przez e-mail, albo brak jakichkolwiek odniesień do domniemanej angielskiej wersji w całym internecie (a szukałem dość długo). Pamiętam też batalię na polskiej wiki NFS-a, pod skasowanym już (chyba) artykułem o książce, gdzie argumenty przeciw jej autentyczności były dość mocne i nie zostały w żaden sposób odbite. To był moment w którym byłem właściwie pewien. Ale kupiłem e-booka tak czy siak, ponieważ mimo, że nazwanie Powrotu do Rockport pełnoprawną książką to przesada, to uważam ją za dość ciekawy przypadek całkiem dobrego i wciągającego fan-fica, do tego po polsku. Nie wiem czy wartego 40 zł, ale jednak na dłuższą metę nie żałuję. Na dodatek uważam, że mimo, że to macherstwo, to jest to już wyższy jego poziom. Niewielu potrafiłoby napisać fan-fica, sprzedać go w kilkuset egzemplarzach, uniknąć jakichkolwiek konsekwencji (pomijając ewentualną karmę, zakładając, że sprawa z Melorą faktycznie ma się tak jak ją przedstawiono, chodzi mi tu o bardziej przyziemne konsekwencje, typu proces sądowy) i nadal po kilku latach pozostawić część społeczności w niepewności, czy to faktycznie był scam czy nie. Mimo wszystko - szanuję, tym bardziej, że wszyscy jednak podostawali to za co zapłacili i nikt tak naprawdę nie jest do końca poszkodowany. Takie jest moje zdanie. Trzymajcie się cieplutko. Ave.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości